Kask rowerowy enduro dla zawodnika
Akcesoria rowerowe

Kask rowerowy enduro – czy warto?

Rower górski z reguły i definicji nie jest jednośladem uniwersalnym. Przez lata ewolucji rozwinęły się w nim samym liczne konwersje, które każda oddzielnie zajmuje się innym stylem jazdy. Jedną z takich form jest enduro – rodzaj jazdy która umożliwia pokonywanie przeszkód terenowych, zapewnia pełną swobodę i nie wymusza wykręcania ambitnych czasów. Ma być przyjemnie.

Termin oczywiście przywędrował ze sportów motorowych. Klasa enduro w motocyklach jest zbliżona do klasycznego WRC, ale w odróżnieniu na przykład od motocrossu motocykle enduro muszą mieć drogową homologację. Tyle ciekawostek – zostajemy przy rowerach. 

Rowerowa kariera enduro nabrała oczywiście tempa wraz z gwałtownym rozwojem kolarstwa górskiego. I od kiedy to się dzieje, pojawił się kłopot zabezpieczania kolarza przed trudnościami terenowymi. Pomimo niewielkich prędkości upadki oczywiście się zdarzają, mogą być bolesne i trzeba się przed nimi zabezpieczać. Aby w pełni docenić ten rodzaj jazdy i cieszyć się nim, koniecznym elementem wyposażenia jest oczywiście kask rowerowy enduro. 

Kask enduro – rower to połowa sukcesu

Ludzie którzy mają głowę na karku, najczęściej jeżdżą wyposażeni w kask na rower. Enduro nie jest tu żadną odmiennością – kask jest absolutnym obowiązkiem w tej odmianie MTB. Przede wszystkim, łatwo o wywrotkę w nieznanym terenie o dużym zróżnicowaniu. Może być mokro, w krzakach, na krętej ścieżce wśród powalonych drzew.

Rower enduro to oczywiście tylko część tej złożonej historii, dobrze wyposażony kolarz to jej właściwy kierunek, to on bowiem decyduje gdzie pojedzie. Enduro nie jest jazdą po ustalonej trasie, gdzie mierzy się czas i prędkość – panuje tu piękna dowolność i aby była przyjemna, trzeba czuć się bezpiecznie. 

Jak by na to nie patrzeć, kask enduro na rower i różnego rodzaju ochraniacze czynią nasz strój kompletnym. Dopiero w takim anturażu zabezpieczeń możemy swobodnie eksplorować prawie dowolną przestrzeń. Dlatego właśnie sam jednoślad to dopiero połowa sukcesu w drodze po przyjemność z jazdy. Inna konstelacja będzie tylko i wyłącznie zaproszeniem do nabawienia się bolesnej kontuzji, a tego – zwłaszcza w obrębie głowy – chcemy uniknąć za wszelką cenę. 

Kask rowerowy enduro w parach

Charakterystyka kasku na rower enduro

Kask rowerowy enduro jest z definicji bardziej rozbudowany i masywny niż inne modele chroniące głowę. Wynika to oczywiście z charakterystyki stylu jazdy i możliwości uszkodzenia głowy z wielu kierunków. Nawet modele otwarte, bez pasa chroniącego żuchwę mają dużą, wyraźną część potyliczną a linie narysowane są w sposób bardziej zdecydowany co różni je od uniwersalnych modeli i plasuje bliżej pozycji którą zajmują kaski mtb. Enduro wymaga po prostu bardziej sprecyzowanej i specjalistycznej formy ochrony. 

Poza modelami otwartymi mamy także kaski rowerowe enduro z pasem chroniącym szczękę, które formą i kształtem często przypominają kaski motocyklowe. Duża wnęka umożliwia zastosowanie gogli na szerokich pasach, a pas szczękowy odsunięty od twarzy zwiększa bezpieczeństwo w wypadku uderzeń z przodu. To duże, chociaż lekkie kaski – topowy model firmy MET waży zaledwie 740g. Daszki są obowiązkowo regulowane, a grubość kasku jest zauważalnie większa niż w standardowych modelach. Wkładki są często żelowe a odprowadzanie potu i chłodzenie głowy jest traktowane priorytetowo. Sama konstrukcja kasku jest tak poprowadzona, by dać głowie jak najwięcej ochrony. 

Kaski mtb – Enduro może być bezpieczne

Kask na rower enduro nie musi być dedykowanym do tego stylu – ale warto, aby był. Kaski mtb również spełnią tu swoją rolę, ale ostateczny wybór zależy od nas. Musimy ocenić, na jakim stopniu zaawansowania jesteśmy i jak intensywnie będziemy w dany styl wchodzić. Być może kask mtb nam wystarczy – ale jeśli jesteśmy z gruntu nieco ostrożniejsi, kask na rower enduro kupimy po prostu dedykowany do tego stylu. Wybór jest duży, oto kilka naszych propozycji. 

  • MET Parachute HES; cena to około 620 zł, ale jest to jeden z najlepszych kasków na rynku; w zupełności wystarczy na przygody w stylu enduro, mtb, a nawet downhill – świetna, lekka konstrukcja z regulowanym daszkiem, innowacyjnym odprowadzaniem potu, doskonałą sztywnością i wygodą; produkowany we Włoszech, certyfikowany i mający doskonałą pozycję na rynku;

  • Uvex Finale 2.0; kosztuje 400-410zł; topowy model firmy dedykowany do stylu enduro, otwarty bez pasa żuchwowego; ma rozbudowaną część potyliczną i dodatkową powłokę z polikarbonu dla ochrony samego kasku i wydłużenia jego żywotności; świetnie leży na głowie, zapewnia dużą swobodę ruchów i doskonałą ochronę; 

  • Fox Dropframe Pro; genialny i drogi (850zł) kask typu open face; jedna z najbardziej nowatorskich konstrukcji na rynku, skierowana głównie do kolarzy mtb, ale świetnie sprawdzająca się także w jeździe DH, XC czy enduro właśnie; lekki, o innowacyjnej konstrukcji, mocny i bardzo wytrzymały, dodatkowo wykonany z systemem MIPS;

  • Fox Rampage Comp; jeden z najlepszych i najbardziej kompleksowych kasków do agresywnych odmian mtb, który w świecie enduro świetnie się sprawdzi; relatywnie drogi – trzeba wysupłać ponad 1200 zł – ale absolutnie wyjątkowy; wykonany z włókna szklanego, z wymiennymi wkładkami i regulowanym daszkiem, doskonale współdziała z szerokimi goglami a mocny pas szczękowy zapewni dodatkową ochronę; 

  • Abus MonTrailer ACE MIPS; kosztujący około 700zł kask Abusa to idealna propozycja dla tych, którzy szukają nieco lżejszej alternatywy w uprawianiu enduro; kask ma świetnie pomyślaną konstrukcję, przestrzenną i przewiewną, a daszek jest półprzezroczysty – co zapewnia doskonałą widoczność; system MIPS jest dodatkową zaletą;

  • XLC BH C21 – kosztuje tylko 180zł, jest propozycją kasku mtb dla amatorów, ale zapewni nam odpowiedni poziom ochrony kiedy będziemy wchodzić w bardziej zaawansowaną poziomem jazdę; nie jest to typowy kask na rower enduro, ale jego uniwersalna konstrukcja i duży poziom ochrony z pewnością lepiej sprawdzą się na bezdrożach niż najlepszy nawet „orzeszek” z marketu; świetnie pomyślany, dobrze wentylowany, z wymiennymi wkładkami może być doskonałym pomysłem na start; 
Kask rowerowy enduro w plenerze

Kask rowerowy enduro – wolność przede wszystkim

Jazda w stylu enduro ma być przyjemna. Nikt nie stoi nad nami ze stoperem, nie wymusza kręcenia nadzwyczajnych czasów ani przejechania określonej trasy. Mamy jeździć tak, by było nam dobrze – po prostu. A jeśli mamy ochotę skręcić z utartej drogi w kompletne bezdroże – proszę uprzejmie. Ale aby robić to bezpiecznie, konieczny jest kask – na rower enduro, czy na mtb to już nie ma tak wielkiego znaczenia, przynajmniej na początku przygody. Wraz z wzrostem zaawansowania powinniśmy jednak płynnie przejść do wyższego stopnia ochrony – rower to jedno, ale wraz z nim inwestujmy także w siebie i swoje bezpieczeństwo.