byty XLC CB M09 na rower MTB
Odzież rowerowa

Testujemy buty XLC CB M09

Niemiecki producent XLC jest już pełnoletni. Powstał w 2003 roku jako wydzielona część większej firmy, Accel Group – i od początku nosił trzy litery jako swoje logo. Są one zresztą rozwinięciem wizji, misji i idei firmy, która się w nich zawiera – X-cellent Bike Components. XLC produkował początkowo części rowerowe, obecnie gama produktowa tego producenta pokrywa szerokie spektrum zastosowań – od części, poprzez odzież aż po plecaki, i torby ale także narzędzia i środki pielęgnacyjne i konserwujące. Zajmiemy się dziś butami rowerowymi tej firmy – XLC CB M09. Jak pisał Stanisław Jerzy Lec – Czasem nawet głupi but zostawia po sobie niezniszczalny ślad. Nasze buty są z pewnością mądrzejsze, a śladów w nich zostawimy całe mnóstwo i jeszcze więcej. Zatem – zakładamy i testujemy.

Buty MTB XLC CB M09 – pierwsze wrażenie

Pierwsze wrażenie po wyjęciu z pudełka – XLC CB M09 to produkt wysokiej jakości. Design wzbudza zaufanie, but jest masywny i mocny ale nie toporny, po założeniu nie mamy wrażenia że nasze stopy powiększyły się dwa razy. Materiał użyty do produkcji CB M09 to syntetyk, który w większości zachowuje się jak produkt skórzany, ale jego łączenie z nylonem i gumową podeszwą jest trwalsze i bardziej odporne na trudne warunki. Tylny łuk buta nie jest zbyt wysoki i nie ociera ścięgien Achillesa, z kolei język jest wystarczająco długi by ochraniać górę stopy. Przód buta ochrania palce za pomocą zbrojonego pasa skóry, a piętkę wzmocniono dłuższym, trójkątnym pasem materiału wzbogaconym o powłokę refleksyjną.

Ponieważ but MTB musi być maksymalnie uniwersalny podczas przepraw terenowych – do zapięcia używamy trzech pasów: dwóch na rzepy oraz trzeciego zapinanego na klamrę typu ratchett. Zapięcie jest na tyle solidne, że po przejechaniu kilku kilometrów, kiedy stopa zacznie mocno pracować, trzeba będzie je nieco poluzować – w wypadku klamry ratchett wystarczy sięgnąć do niej na chwilę, nie trzeba jej ponownie zapinać, więc możemy to zrobić niejako „z siodła”. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza że przy takich butach mogą cierpnąć nam palce z powodu zbyt ciasnego zapinania.

Szwy są bardzo dokładne i mocne – to naprawdę dobrze rokuje w butach które aspirują do bycia wydatkiem z gatunku budżetowych. Najlepsze wrażenie zrobiła na nas podeszwa – wykonano ją z mieszanki gumowej TPU wysokiej jakości, która zachowuje względną elastyczność, a jednocześnie zapewnia gruntowną stabilizację stopy dzięki bogatemu bieżnikowi, została wzmocniona elementami z włókna szklanego i ma świetny, przemyślany profil. Materiałowo jest to jakość, którą prędzej zeszlifujemy na podłożu niż zostanie uszkodzona mechanicznie – to kolejny atut przemawiający za wydaniem stosunkowo niewielkiej kwoty. Bieżnik ma na tyle bogatą strukturę, że doskonale nada się do zastosowań turystycznych, sprawdzi przy podejściach a i bieganie nie sprawi w CB M09 większego problemu.

Mocowanie SPD i wentylacja

Blok SPD w butach CB M09 chowa się całkowicie w przekroju protektora – żaden element nie wystaje poza jego obrys, więc można ich dość swobodnie używać w rowerach bez bloków, na przykład z klasycznymi noskami, także podczas chodzenia czy biegania elementy mocowania SPD nie będą o nic zaczepiać ani – co ważne – nie zmniejszą przyczepności. Regulacji możemy dokonywać tak jak w każdym innym bucie z systemem SPD, ale tak jak każdy but MTB – XLC CB M09 ma niewielki zakres regulacji poprzecznej właśnie z racji schowanego w bieżniku bloka.

Trzeba jednak przyznać, że profil podeszwy jest na tyle dobrze przemyślany, że nawet przy skrajnym położeniu SPD jej wewnętrzna część nie ociera o elementy korby, co zdarza się w kilku modelach i potrafi być niezwykle uciążliwe. Delikatny minus należy się jednak za wentylację – buty mają dość grubą wkładkę EVA, a siateczka nylonowa którą producent umieścił w przestrzeni buta by zapewnić skórze oddech, jest relatywnie gruba. W warunkach jesienno – wiosennych zapewne kompletnie tego nie odczujemy, ale w lecie but może być dla nas zwyczajnie za mało przewiewny.

buty rowerowe XLC CB M09 prezentacja bloków

Macie buty – możecie walczyć.

Takie motto przyświeca dowódcom marines. Co my możemy do tego dodać? Jak na obuwie, które jest nieco tańsze wobec największego konkurenta czyli modelu SH ME301 od Shimano, wydanie 220 zł (lub 253 za wersję żółto – czarną) jest naprawdę dobrą inwestycją. Podczas jazdy nie czujemy dodatkowego ciężaru na stopie, jesteśmy też wolni od otarć i wadliwego spasowania w okolicy palców – nic nie uwiera, nie uciska, nie ocieramy skóry. Dzięki bogatemu bieżnikowi buty MTB firmy XLC świetnie nadają się do chodzenia i sprawdzą jako uniwersalny model na szeroki zakres terenu – co za tym idzie, warto przemyśleć czy nie nadałyby się jako idealne, uniwersalne buty dla turysty.

Gdyby spojrzeć na nie z tego punktu widzenia, posiadają wszystkie elementy które decydują o wysokiej ocenie takiego obuwia – dobrze chronią stopę, radzą sobie w każdych warunkach, nie ocierają i do kompletu sprawdzą się na rowerze. Dodatkowym atutem jest cena – to umiarkowana kwota za markowe obuwie, a za takie należy uznać XLC CB M09, mimo iż w gamie producenta jednoznacznie widać, że jest to jeden z najtańszych modeli. Tym bardziej warto docenić starania XLC, by nawet tu dawać klientom produkt o możliwie wysokiej jakości. Polecamy!

Możliwość komentowania Testujemy buty XLC CB M09 została wyłączona