Wielu kolarzy w okresie późnej jesieni przesiada się na cudowny środek będący znakomitym pomysłem na utrzymanie kondycji przez ciężki czas zimowy – trenażer rowerowy. Co to jest w zasadzie trenażer, jak działa? Postaramy się dziś odpowiedzieć na to zdawałoby się proste pytanie. Jak zwykle, odpowiedzi dostarcza rynek, który wychodzi naprzeciw rosnącym potrzebom. Kto kilkanaście lat temu słyszał o takich aplikacjach jak Zwift, które sterowałyby oporem w trenażerach, czy w ogóle o łączeniu ich z smartfonami czy licznikami. Była to pieśń przyszłości, w której brylowały zawodowe grupy kolarskie z dużymi budżetami. Dziś to dostępny dla każdego, świetny sprzęt który bardzo pomaga w zachowaniu pewnych podstawowych funkcji jako rowerzysta, tak pod kątem mięśniowym, jak i wysiłkowym.

Budowa trenażera

Co to jest trenażer, tak w zasadzie i z grubsza każdy z nas wie – to mechanizm, który zastępuje nam tylne koło (w modelach zaawansowanych) lub wytwarza dla niego dany opór dzięki specjalnej rolce. Jednak trenażer rowerowy jest już dziś urządzeniem o dużym stopniu zróżnicowania. W podstawowej grupie mamy dwa modele – rolkowe i magnetyczne. Każdy z nich posiada odrębne wariacje, bo każdy producent dokłada coś od siebie. Zacznijmy od najprostszego modelu. Co to jest trenażer rolkowy?

Budowa trenażera rolkowego to prosta rama, w której umieszczone są trzy rolki obracające się w kierunku przeciwnym do ruchu kół, co symuluje poruszanie się po drodze. Zaletami takich urządzeń jest ich prostota – możemy rozłożyć je na dowolnej płaskiej powierzchni, nie wymagają dodatkowego zasilania i co najważniejsze, możemy jeździć na nich tym samym rowerem, którego używamy na co dzień. W zasadzie, możemy użyć na nich każdego dowolnego roweru, ponieważ w żaden sposób nie są one z nim mechanicznie powiązane. Rolki obracane naturalnym ruchem tylnego koła przekładają również ruch na przednią rolkę pod przednim kołem. Mamy więc pełną symulację normalnego ruchu, włącznie z lekkimi przechyłami. Technicznie nazywamy to montażem pośrednim: rower nie wymaga demontowania żadnej części, po prostu stawiamy go na trenażerze i możemy ruszać.

Trenażer rowerowy dla każdego kolarza

Dużo większym skomplikowaniem konstrukcyjnym odznacza się trenażer rowerowy magnetyczny. Tutaj zarówno sposób montażu jak i budowa trenażera są różne. Najprostsze modele to trójkątna konstrukcja – w jej górnym szczycie montujemy tylne koło, najczęściej prostymi zaciskami, a od dołu dokręcamy do jego powierzchni rolkę oporową, która przekazuje ruch za pomocą przekładni do dwóch tarczy w obudowie. Tarcze są namagnesowane, więc im bliżej siebie się znajdą, tym większy opór wytworzą – stąd nazwa.

Producenci oczywiście poszli zdecydowanie dalej. Proste trenażery magnetyczne zostały wyposażone w wersje fluidowe – tu płyn hydrauliczny, w którym poruszają się tarcze, symuluje opory. Najdoskonalsze są trenażery elektromagnetyczne – za opór odpowiada tu zestaw czujników, który steruje oporem, potrafi też odczytywać dane z komputera czy smartfona i najczęściej dedykowanej aplikacji, która staje się platformą porozumienia między urządzeniami. Ma to ogromne plusy, ale jednocześnie wymaga największej ingerencji w mechaniczną strukturę roweru: modele elektromagnetyczne wymagają zdjęcia tylnego koła i montażu roweru na specjalnym mechanizmie, co jest dużo bardziej zaawansowane od prostszego modelu magnetycznego. Są to też najdroższe modele na rynku.

Trenażer – co to jest „przyjaciel (bez) koła”?

W dużym uproszczeniu moglibyśmy tak właśnie nazwać to, czym jest trenażer rowerowy. Co to jest „przyjaciel bez koła” – mówiąc oględnie, to najlepszy partner treningowy na okres zimowy, pozwalający bez stresu, przeszkód i kłopotów wejść w kolejny sezon i utrzymać dobre nawyki mięśniowe i wysiłkowe po aktualnym. Krótko mówiąc, nie musimy szarpać się ze sobą na początku kolejnego sezonu – wchodzimy w niego spokojnie, roztrenowani, mający rozruszane stawy, mięśnie i ruch, który zaprogramowaliśmy gdzieś w głowie dla naszego ciała.

Nawet jeśli za oknem wieje ponura śnieżyca, a jedyne na co mamy ochotę to ciepła herbata, koc i dobry film – trenażer rowerowy pozwoli nam trenować w komfortowych warunkach. Możemy ułożyć rozsądny plan treningowy, wdrożyć sobie na przykład trening interwałowy na trenażerze (a jednostajna jazda szybko nam się znudzi) a mając bardziej zaawansowany model mamy możliwość kreowania obciążeń treningowych i utrzymania formy (względnie dochodzenia do niej) na własnych warunkach.

Co to jest trenażer na tylne koło

Trenażer rowerowy – co to jest „dobry trenażer”?

Dobry trenażer przede wszystkim jest trwały, wytrzymały i doskonale spełnia swoją rolę. Decydując się na zakup takiego urządzenia miejmy świadomość jego ograniczeń i zalet, poziomu hałasu (nowoczesne wersje są po prostu ciche – docenicie to w bloku!), łatwości przechowywania i składania oraz konserwacji. Przy montażu pośrednim warto pomyśleć o oponach dedykowanych do trenażerów, przy bezpośrednim – ten problem już nie istnieje, ale musimy wiedzieć, czy dany model kasety jaki posiadamy jest kompatybilny z tym, co oferuje urządzenie. Dlatego budowa trenażera to jedno, a jego zespolenie z rowerami – to drugie.

Na rynku dostępne jest dość dużo urządzeń tego typu. Polecamy trenażery rowerowe firmy Elite – sprawdziliśmy je, jeździliśmy na nich, ćwiczyliśmy na nich i układaliśmy plany. To świetny sprzęt, który doskonale sprawdzi się w domowych warunkach, niezależnie od stopnia zaawansowania. Zaczynając od prostszych modeli, a kończąc na wybitnych możemy kilka polecić. Będą to:

  • Novo Force 8, 570zł; najtańszy trenażer rowerowy pod tylne koło; prosty zacisk, prosta rolka, możliwość wyposażenia w czujnik ANT+ o nazwie Misuro B+, wtedy cena skacze trochę do góry; mocna rama, świetna rzecz dla mniej zaawansowanych kolarzy;
  • Qubo Power Mag (970zł)/Qubo Fluid (1100zł); Qubo to doskonały trenażer rowerowy ze średniej półki z montażem pośrednim opartym o proste zaciski z dużymi, wygodnymi klamrami; wersja z płynem jest nieco droższa, wersja magnetyczna ma osiem stopni oporu, komunikuje się przez ANT+ i Smart B+, radząc sobie z wszelkimi aplikacjami treningowymi;
  • Tuo ANT+, 1520zł; przy swojej cenie jest to jeden z najgenialniejszych gadżetów jakie znamy a przy tym – doskonały trenażer rowerowy; co to jest Tuo – to zintegrowany trenażer magnetyczny, w pełni sterowany z smartfona, który po sesji szybciutko możemy złożyć i zaoszczędzić miejsce; świetny, kompaktowy, stylowy – nasz wybór!
  • Direto XR-T, 3000zł; jeśli zawodowo – to tylko tak; wszystkomający trenażer rowerowy najwyższej klasy; komunikacja bluetooth, ANT+, w pełni sterowany ze smartfona, komputera, tableta czy nawet smartwatcha o ile są sparowane z jakąkolwiek aplikacją (Zwift, Sufferfest, Bikevo, Kinomap); w pełni interaktywny, doskonale oddający realia prawdziwego treningu; dla wymagających!
Interaktywny trenażer w domu

Mamy także trenażery rolkowe, o których nie powinniśmy zapominać. Co to jest trenażer rowerowy rolkowy, omówiliśmy wyżej – warto nadmienić, że i tu mamy wersje które poprzez protokoły elektroniczne przekazują takie informacje jak prędkość, kadencja czy moc i nie ustępują tu bardziej zaawansowanym braciom. Łatwiej się przechowują a jedyny kłopot jaki sprawiają to ruszanie – jest tu trochę inaczej niż na zwykłym trenażerze. Polecamy między innymi prostego Ariona – za 750zł to idealny model rolkowy dla każdego.

Budowa trenażera rolkowego sprzyja nauce stabilnej jazdy – jeśli ktoś ma problemy, Arion i Arion Mag 3 (1100zł) doskonale się w tym sprawdzą. Najwyżej w hierarchii stoi Nero za 2600zł – pierwszy na świecie trenażer z kołem zamachowym i tak zwaną technologią pływającą symulującą doskonale ruch na rowerze.

Co to jest? Trenażer!

Z dumą możemy tak odpowiadać, gdy ktoś zapyta. Najczęściej Ci, którzy wiedzą – nie spytają. Dobry trenażer rowerowy pomaga i pozwala naprawdę dobrze trenować w czasie, kiedy nie możemy tego robić na zewnątrz. Świetnie sprawdzi się także jako narzędzie rehabilitacyjne, a w wypadku gdy jesteśmy uczuleni na zimno i śnieg – jest wręcz niezastąpiony. Producenci wychodzą z siebie, żeby dostarczyć nam jak najlepszej symulacji rzeczywistości. My tylko – i aż! – musimy po prostu jeździć. Z dobrym trenażerem ochota powinna przyjść sama. Warto spróbować!

Sprawdź jaki trenażer warto wybrać > „Wybieramy trenażer rowerowy