Plecak rowerowy wykorzystany podczas przejazdu rowerowego
Akcesoria rowerowe

Plecak rowerowy niezbędny na podróż

Wśród nietypowych pomników jednym z ciekawszych jest monument wzniesiony ku czci plecaka. Powstał z inicjatywy młodego geografa, Igora Dikija na dziedzińcu Wydziału Geografii Uniwersytetu Lwowskiego dziewięć lat temu i jest jedynym pomnikiem plecaka na świecie. Tablica umieszczona na postumencie głosi, że cytujemy: plecak turystyczny symbolizuje jedność i przyjazne stosunki wszystkich pokoleń i narodowości, łączy różnorodne postacie, pomaga w trudnych czasach. Na ścianach okalających pomnik budynków przedstawiono też ewolucję plecaka i jego historię. Słowem, sprawę potraktowano poważnie.

Trudno bowiem nie docenić tego małego urządzenia, które nosimy na plecach. Niby to tylko dwie szelki i pojemnik – ale czy wyobrażamy sobie dziś bez niego życie? Zawitał na plecy wszystkich, od żołnierzy po papieża, od uczniów po studentów, od himalaistów po turystów. I my, rowerowa brać, także korzystamy z dobroci tego prostego, umilającego życie urządzenia do przenoszenia części dobytku na plecach. Spróbujemy dziś zaproponować Wam kilka dedykowanych plecaków rowerowych i wskazać ich potencjalne zalety.

Plecak rowerowy – kompan w podróży

Rowerzyści którzy jeżdżą na dalsze, dłuższe wyprawy, casus plecaka jako podstawy swojej turystyki traktują bardzo pobieżnie lub mają go wręcz zamknięty – przegrywa z sakwami, które nie zakłócają środka ciężkości i nie obciążają pleców. Za to chętnie korzystają z takich modeli, które pozwalają na korzystanie z zintegrowanego bukłaka na wodę – ma to ogromną zaletę przede wszystkim dlatego, że umożliwia picie bez odrywania rąk od kierownicy. Zupełnie inaczej sprawa przedstawia się, gdy korzystamy z plecaka na rower podczas rekreacyjnej, mniej intensywnej jazdy.

Sprawdzi się świetnie, ponieważ pozwala na szybki dostęp do kurtki przeciwdeszczowej, zapasowej dętki, kluczy, portfela czy aparatu. Jeżdżąc turystycznie i rekreacyjnie poruszamy się najczęściej w bardziej wyprostowanej pozycji, i jeśli plecak rowerowy który kupiliśmy jest rzeczywiście rowerowy, będzie dobrze dopasowany do pleców, nie będzie krępować ruchów, a jego konstrukcja – na przykład umieszczenie bukłaka na wodę możliwie najniżej – nie chwieje tak środkiem ciężkości. Dlatego tak ważny jest wybór produktu dedykowanego – inaczej przecież chodzimy a inaczej jeździmy na rowerze, mamy inny rozkład masy i inaczej obciążamy ciało.

Plecak rowerowy na tle miejskiej dżungli

Plecak rowerowy ma najczęściej obły, zaokrąglony kształt i wydłużoną formę która pozwala przesunąć ciężar możliwie najniżej. Ma też szerokie pasy, które podczas przenoszenia obciążeń nie wrzynają się w ciało, które na rowerze przecież intensywnie pracuje oraz szeroki i umieszczony wyżej niż normalnie pas biodrowy. Dlatego wybór dobrego plecaka – jeśli chcemy z niego korzystać – jest tak istotny. Potraktujmy to jak inwestycję we własny komfort i zdrowie. Producenci umożliwiają nam wszechstronny dobór i dopasowanie do naszej jazdy – obojętnie, czy to szosa, czy teren, czy potrzebujemy dobrego camelbacka z piciem czy nieco większej alternatywy dla sakw – dla każdego można znaleźć odpowiedni model plecaka na rower.

Większość ma ergonomiczny, dopasowany do naszych potrzeb kształt, dobrą wentylację i jest wodoszczelna. Poza tym kierujmy się własnymi możliwościami – to, czego nie odczujemy na odległości 15, 30 czy 50 kilometrów, po przekroczeniu 80 może stać się uciążliwe ponad nasze siły i cierpliwość. Lepiej spakować w plecak mniej, a część bagażu rozrzucić po innych torbach niż zmagać się ze zbyt dużym ciężarem. Zresztą, producenci nie pozwolą nam przekroczyć określonej masy – zazwyczaj przeciętny plecak na rower ma pojemność od 5 do maksymalnie 25 litrów.

warto tej wartości się trzymać jako maksymalnej, niezależnie od tego jak wiele sił posiadamy – zbyt duża masa na plecach będzie w oczywisty sposób rzutować na nasze bezpieczeństwo. Rzecz jasna modele z zintegrowanym bukłakiem pomieszczą mniej bagażu – co nie znaczy że są mniej funkcjonalne. Przyjrzyjmy się więc plecakom ze względu na ich konstrukcję i przeznaczenie.

Plecaki rowerowe z bukłakiem

Produkt, który pomyślano i wykonano jako ściśle dedykowany dla rowerzysty, chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, by w nim biegać czy wędrować. Łączy zalety dużego bidonu (od litra do nawet trzech) i małej saszetki w formie, która kompletnie nie krępuje ruchów i wentylacji pleców. Pomieści dokumenty, pompkę, zapasowe szytki czy dętki a także małą przekąskę i zestaw kluczy. Wśród dobrych modeli można swobodnie wybierać w kolorach i formach. Najpopularniejsza przypomina spłaszczoną skorupkę z szerokimi pasami – zapobiega to przesuwaniu się ciężaru i wbijaniu pasków w ramiona.

Wężyk z bukłaka poprowadzony jest najczęściej po jednej z szelek i kończy go wygodny ustnik z zaworkiem który zatrzymuje płyn – tak, by się nie wylewał. Oczywiście nie ma przeciwskazań do zawartości bukłaczka – może to być woda, może i energetyk. Do czyszczenia warto używać dedykowanej chemii. Jednym z najbardziej zaawansowanych modeli będzie Thule Rail 12L – kosztuje prawie 650zł ale jest to renomowany wyrób najwyższej klasy. Całkowicie wodoszczelny, przylegający do pleców, bardzo trwały. Cena może odstraszać, ale to zakup naprawdę na lata. W środku szereg praktycznych rozwiązań przestrzeni i zapięć które pozwalają zmienić Rail 12L w mały odpowiednik plecaka wyprawowego. Wyjątkowo szerokie pasy, bukłak o pojemności 2,5 litra i elementy odblaskowe oraz absolutne mistrzostwo wykonania – tak powinien być zrobiony doskonały plecak na rower.

Plecak rowerowy z możliwością przyczepienia do bagażnika

Ze wskazaniem na jazdę MTB – do czego predestynują go mocna konstrukcja, certyfikowana osłona kręgosłupa i bezwzględna stabilność na plecach. Inny zaawansowany plecak to Camelbak M.U.L.E. LR 15 z trzylitrowym bukłakiem. Cena jest trochę niższa – 520zł ale to także wyrafinowany produkt dla zaawansowanych użytkowników, ze wskazaniem na kolarzy MTB chociaż jego konstrukcja kapitalnie sprawdzi się na przykład na ultramaratonach. Z tańszych, dobrych plecaków proponujemy rozejrzeć się za Shimano Rokko – obecnie można go znaleźć już za 270zł.

To dedykowany rowerzystom plecak z dwulitrowym bukłakiem, kieszeniami na pasie biodrowym i miejscem na kask. Minimaliści docenią z kolei na przykład Hydrobak od Camelbacka – malutki, zgrabny plecak z półtoralitrowym bukłakiem, który po założeniu na plecy sprawia wrażenie całkowitej integracji z rowerzystą – świetnie nada się więc na szosę, gdzie obsesyjne dążenie do zmniejszania wagi jest powszechniejsze niż w innych dyscyplinach kolarstwa. Plecak na rower szosowy zresztą powinien być właśnie taki – mały, lekki i tak wygodny, by o nim zapomnieć. Hydrobak to wydatek rzędu 110zł, więc stosunkowo niewiele.

Plecaki rowerowe bez bukłaka

Tu wybór jest równie szeroki jak w modelach z wewnętrznym zbiornikiem. Jednym z ciekawszych modeli jest XLC BA-S94 przeznaczony dla rowerzystów użytkujących rowery elektryczne – ma nawet kieszeń dedykowaną dla większości baterii, choć jest stosunkowo drogi – ponad 600zł. Świetny model uniwersalny produkuje znana Merida – BG-MD108, bo pod tą nazwą kryje się ów produkt, może być przystosowany do bukłaka, ale wcale nie musi. Doskonale sprawdzi się na małej wycieczce, jest trwały, pojemny i doskonale pomyślany. Cena – oscylująca wokół 160zł – sprawia, że jest to produkt na niemal każdą kieszeń.

Świetnie nada się do przejażdżek na MTB bądź gravelu – można do niego przypiąć kask i ochraniacze, a konstrukcja jest lekka i przewiewna. Inną uniwersalną konstrukcją będzie Basil Miles Daypack – tu cena jest trochę wyższa i wynosi około 315zł, ale w ramach rekompensaty dostajemy bardzo ciekawe urządzenie – możemy je przypiąć do roweru (ma system haków), nosić na ramieniu lub jako klasyczny plecak. W dodatku w każdej z tych funkcji spełni się idealnie, jest w pełni wodoszczelny i bardzo dobrze wykonany. Całości dopełnia ciekawy design i forma. Oraz pojemność – 17 litrów i pomysłowe oświetlenie led na pasku, zwiększające widoczność na drodze. Plecak rowerowy dla MTB i każdej innej rowerowej odmiany naszej pasji.

Świat w plecaku – czyli plecak rowerowy na laptopa

Wybór plecaka na rower nie jest dziś trudny – jeśli precyzyjnie określimy nasze wymagania, nie będzie to stanowić żadnego problemu. Producenci myślą o wszystkich – nawet tych, którzy chcą wsadzić na plecy laptopa i pojechać gdzieś w odludne miejsce by w spokoju pracować czy oddawać się pasji. Za 650zł możemy stać się właścicielami takiego cudu o nazwie Thule Commuter Backpack, który oprócz wszystko-mającego plecaka jest także komorą dla laptopa ze zwijanym zamknięciem które czyni ją całkowicie wodoszczelną.

Jeśli więc szukamy w pełni profesjonalnego rozwiązania – to będzie idealne. Poniżej pułapu szwedzkiego giganta możemy poszukać tańśzych rozwiązań – z których najlepszym będzie pewnie Ortlieb Velocity – seria świetnych plecaków w cenie około 440zł, z wyszukanym designem i słynących z bardzo dobrej opinii.

Plecak rowerowy – jedyny garb, z którym warto się pojawiać

Genialne w swej prostocie, bardzo dopracowane pod kątem ergonomii, wentylacji, trwałości i dopasowane do naszej biologii plecaki rowerowe stają się dziś ciekawą alternatywą bidonów i saszetek, pozwalając na bezpieczne spożywanie płynów bez odrywania oczu od drogi i rąk od kierownicy. Przemyślany zakup z pewnością pomoże nam w organizowaniu się podczas rowerowych poczynań na małych i dużych dystansach.

Szeroka gama kolorów, form i kształtów oraz niezwykła funkcjonalność to nadrzędne cechy dobrego plecaka rowerowego. Zapominajmy że go nosimy – to cecha która je wyróżnia. Oby nie na tyle, by o nich zapomnieć (zwłaszcza o ich zawartości). Dla naszego komfortu – rozwiązanie idealne.